odc. 1

….Kolejny raz poczuła jakby dostała obuchem w łeb… Zdawał się być niewiarygodnym fakt, jak w jedną sekundę poczucie radości i lekkości ducha można zamienić się w żałość i ból. Zdarza się…choć niestety zbyt często.

Wracała bardzo szybko. Ulica była pusta. W mroku było słychać tylko wyraźny i nerwowy stukot obcasów. Kałuże zdawały się rozstępować przed nią – jakby wiedziały, że za moment stanie się ona najważniejszą osobą w kraju.

W głowie jej myśli goniły się wzajemnie. Od szczęścia po niepokój, poczucie dumy i spełnienia po wątpliwości czy obrane metody są tymi właściwymi. Postanowiła jednak, że teraz chce być  szczęśliwa. Chociaż teraz, przez chwilę, jakby podświadomie spodziewała się że wkrótce przyjdzie koniec.  Jej koniec

 

….. c.d.n.

Share

3 myśli nt. „odc. 1”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.