Kwiatki dla Glamour ;)

Każdego roku w Dniu Kobiet przypomina mi się sytuacja sprzed 11 lat. Razem ze szwagierką postanowiłam wypełznąć do jednego z Centrów Handlowych. Po wielu tygodniach siedzenia w domu z nowo narodzonym dzieciem wyszłam do świata „żywych”.  Jak stałam, tak wyszłam – nie ogarnięta ale nakręcona. Nie zwracałam   w ogóle uwagi na to jak wyglądam. Niestety inni to zrobili. Jakaś tam akcja w Galerii. Panowie I Panie (ale głównie Panowie) rozdawali kobietom tulipany. W związku z tym, że dawno nie dostałam kwiatka,  obrałam strategie – szturm alejki z Panami! I co? Gówno! Tulipan owszem się dostał ale tylko mojej szwagierce  🙂  a nawet dwa (z innej alejki również) Halo? Jak to? Czy na czole miałam wypisane – mąż, dziecko – nie podchodzić?

Nie, to nie to było przyczyną. Otóż akcję prowadziło Pismo „Glamour”. Ja oczywiście wychodząc byle jak byłam totalnie nieGlamour. Szwagierka – owszem, piękna dziewczyna.  Nie przytoczę wszystkich myśli, epitetów jakie wówczas krążyły w mym umyśle. Ale cóż… Panowie mogli nie wiedzieć jak baaaaardzo wtedy  potrzebowałam tego kwiatka i jak bardzo zburzyło to podwaliny poczucia mojej kobiecości.

Oczywiście upadłam, wstałam otrzepałam się i podniosłam. Moje Drogie Panie – życzę Wam abyście nie upadały. Wręczam Wam wirtualnego kwiatka

Drodzy Panowie  – wręczajcie Paniom kwiatki i nie ze względu na wygląd – nie budujcie takiego świata „żywych”. Może nie wszystkie Panie ale część, choć się do tego nie przyznaje,  potrzebuje takiego kwiatka… może właśnie po to aby się podnieść!

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.