Jak łatwo pomyśleć, że straciło się świat, szczególnie o 6 rano

Oto jak łatwo zapomnieć o czynach swych i pomyśleć że właśnie zawalił się świat, choćby wirtualny. Otóż rano zaglądając na stronkę Niematkipolki cóż widzę ? Nic. Że praca wre i wróć za minutę. Hmm przecież ja tam nic nie robię ?! Wracam za 5 min.. Nadal nic.. Strona sie konserwuje – wróć za minutę. Zawał na miejscu. Jak to tak? Przecież to ja jestem adminem i nic nie konserwuję, nikt inny też nic! Mogę samą siebie prosić o pomoc! Strach i zgrzytanie zębami. Cały trud poszedł w …. Help? Koniec! Czyżby taki sukces zawiesił serwery ? 😉  Poczym zorientowałam się, że wczoraj w godzinach prawie nocnych testowałam rożne wtyczki i m.in. zaślepki – a ową jedną włączyłam i tak juz zostało.
Wniosek dla życia: czasami trzeba zrobić krok do tyłu aby odzyskać swój świat (choćby ten wirtualny )zamiast stanąć w miejscu i uznać go za całkowicie utracony.

Także szybciutko odwiedzajcie, polubcie, komentujcie nim NieMatkaPolka coś zmajstruje 🙂

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.