Archiwa tagu: ćwiczenia odchudzające

Trzeci cycek I ja :)

Jako że lato blisko i potrzeba negliżu rośnie – postanowiłam ujędrnić swój nieco po trzyciążowy brzuch (czytaj: duży nie jest ale wszystko wisi). Znalazłam na popularnym kanale youtube jakieś tam ćwiczonka zwane turbo. Myślę sobie – dobra, jedziem laska co tam 20 min skakania, zobaczymy o co w tym wszystkim chodzi.

Zamknęłam się dyskretnie w kuchni – ażeby spokojnej atmosfery domowej nie zagęszczać. W związku z tym, że wieczór za oknem – odbicie w szybie perfekcyjnie zastąpiło lustro a nawet śmiem twierdzić, że było jeszcze lepsze gdyż szczegółów sforsowanej życiem twarzy nie ukazywało a ogólny pogląd pozostał. Strzałka play.

Pan lektor spokojnie tłumaczy co się będzie ze mną działo. Szczęśliwie podczas ćwiczeń nie mówił zbyt wiele co nie wywoływało we mnie irytacji. Jego słowa – zostało Ci już tylko 1 min rundy 1 – ratowały mnie w chwili kiedy język mój już sięgał podłogi a wymiana powietrza w moim organizmie napotkała pierwsze przeszkody.

Runda 2 – jedziem laska. W połowie mówię do siebie – w dupie mam to. Nie dam rady, kończę. Jakieś krokodylki sobie wymyślili. Mąż z pokoju obok prosi abym spinała się trochę ciszej, dzieci dopytują – co się dzieje mamie i czemuż tak z kuchni stęka (a tata w innym pokoju 😉 ) . Tak myślę może już poleżę, aż nagle patrzę w okienko. Nie dowierzam kiedy podczas wykonywania kolejnych pajacyków wzrok mój dostrzega fałd brzuszny który niczym bojka na wodzie unosi się wraz niesioną go falą. Góra – dół, góra – dół. Boże – przecież to jak trzeci poziomy cycek (tudzież pierś – dla tych którzy wolą treść na wyższym poziomie ale podczas wyczerpujących ćwiczeń tylko cycek przyszedł mi do głowy). I faluje, i faluje, jeszcze chwilę i szczękę mógłby rozwalić. I mówię – o nie. To tak to wygląda? (i tu oczami wyobraźni zastanawiam się jaki widok mężowi memu objawia się podczas innego rodzaju aktywności fizycznych).  I dzięki temu dojechałam do końca, mój trzeci cycek pomógł mi dotrwać. Pani na filmiku oczywiście takiego nie ma, jest płaska i sprężysta.

Oczywiście ćwiczyłam tydzień temu i tylko raz  🙂 W końcu który facet może miec żonę z trzema cyckami 😛

Jak tylko zacznę wykonywać coś regularnie dam Wam znać. Póki co jedyne co wykonuję regularnie to ćwiczenia na pośladki – leżę i spinam. Nie na darmo mówi się: spiąć pośladki I do przodu.  Jak się wyrobią to opatentuję i zrobię konkurencję różnym stronkom.

NieMatkaPolka

Share